ODPOWIEDZIALNOŚĆ

2023-01-31

Dopóty dopóki nie zdasz sobie sprawy, że nikt Cię nie uratuje - zawsze będziesz o krok do tyłu.
Nie czekaj.
Weź swoje sprawy w swoje ręce - tak robią dorośli

Praca z ludźmi to temat rzeka. Nie mam zamiaru tu jęczeć bo inaczej powinienem się przebranżowić a nie prawić innym morały i uczyć.
Kocham swoją pracę i uwielbiam widzieć jak wzrastają moi podopieczni, protegowani, uczniowie, studenci.. jakkolwiek bym ich nie nazywał. Mnie to napędza i daje bardzo dużego kopa do dalszego rozwoju.

Rozwój.. modne stwierdzenie ostatnimi czasy, które przerodziło się z rzeczywistego zmieniania czy powiększania swoich kompetencji do tego ile kto przeczytał poradników o tym jak być milionerem.
Problem jest jeśli ktoś nie dostrzega tego ile zrobił i jak wiele ma jeszcze do zrobienia.
Oczywiście - każdy może być w czymś lepszy, ale ja chciałem tu nawiązać tylko do rzeczy trywialnych. Takich nad którymi każdy z nas ma kontrolę i może je poprawić. Do tych rzeczy zaliczę :
- spanie
- kontrolę jedzenia (ilość i jakość)
- zaangażowanie jakie dajesz od siebie podczas wysiłku
- sumienność w wykonywaniu poleceń

To chyba nie jest specjalna kategoria, która wymaga doktoratu z fizyki kwantowej?

Najważniejsze to aby Twoi ludzie czuli się swobodnie a trening był dobrą zabawą :)

NIE OCZEKUJ REZULTATÓW PRACY, KTÓREJ NIE WYKONAŁEŚ

Już jakiś czas powtarzam ten slogan i jest on mega prawdziwy. Teraz wracając do poprzedniego akapitu - praca z ludźmi to super sprawa ale niekiedy bywa niewdzięczna.
Zwłaszcza w tych czasach gdzie mamy mocno wyśrubowane oczekiwania ludzi wobec.. zasadniczo wszystkiego. Ma być dużo, dobrze, szybko, efektywnie, tanio i jeszcze podane z uśmiechem.

Do czego piję? Praca w usługach to dwa elementy - komunikacja oraz rozwiązywanie problemów.
Zauważyłem, że wiele osób, które przychodzi z tym aby rozwiązać swój problem - często ma problem z komunikacją.
Dlaczego? Zawód trenera to pozornie super łatwa, przyjemna, wesoła i dobrze płatna praca.
Jeśli wyłączymy z tego czynnik ludzki to rzeczywiście tak jest ;)
Robisz to co kochasz (ćwiczyć / uczyć innych) i zarabiasz za to dobre pieniądze.
Doliczmy jeszcze tylko długie godziny, pracę w ciągłym hałasie, obowiązek bycia pełnym energii oraz znoszenia fochów i dziwactw każdego klienta i mamy nieco szerszy obraz tego jak naprawdę pracuje się z ludźmi.

Naszym zadaniem jest : zrealizować cel klienta lub pomóc zbliżyć się jak najbardziej do tego.
Wykonanie zadania : termin bliżej nieokreślony - zależy od wielu zmiennych.
Co dzieje się w przypadku zrealizowania zadania? Zbijamy piątkę i po kilku zdjęciach do celebracji na mediach społecznościowych idziemy dalej.

Praca ta ma jeden olbrzymi atut - intymność relacji. Nie chodzi mi tu o fizyczne zbliżenia tylko to, że podopieczny / uczeń / klient (wybierz sobie sam) widzi się z trenerem 2, 3 a może i 4 razy w tygodniu.
Żaden inny "specjalista" czy usługodawca nie widuje się tyle razy z klientem i to jeszcze z założeniem, że proces ten będzie długotrwały. To daje bardzo duże pole do popisu.
To daje nam moc wpływania i kierowania ZMIANAMI jakie mogą zachodzić w ciele i życiu podopiecznego...

DLACZEGO ZATEM LUDZIE JAK IDĄ DO LEKARZA TO OD RAZU WYKUPUJĄ RECEPTĘ I SŁUCHAJĄ SIĘ NA JAKIE BADANIA MAJĄ IŚĆ DALEJ.. NATOMIAST JAK DOSTANĄ WYTYCZNE OD TRENERA NA DOMOWE 5 MINUT GIMNASTYKI I ZMIANY W KWESTII ŻYWIENIA TO ZABIERAJĄ SIĘ ZA TO JAK PIES ZA JEŻA LUB JEŻ ZA SZCZOTKĘ??

Nie rozumiem tego.
Mimo 12 lat pracy z ludźmi - nadal zastanawiam się czemu jako gatunek mamy problem z przyjmowaniem wartościowych informacji, porad czy zaleceń - dopóki dana kwestia nie kopnie nas w dupę.
Wtedy i tylko wtedy "nauczeni doświadczeniem" będziemy działać, świecić przykładem i jeszcze nakłaniać innych do podobnych zmian i poświęceń.

Może i jest to nieco nacechowane emocjonalnie - ale wiem (w końcu pracuję tak od ponad dekady - i to z niektórymi podopiecznymi już 12 lat), wiem że wysiłek fizyczny ma moc.
Moc zarówno oczyszczającą (psychika), wychowawczą (sumienność i siła woli) jak i rozwojową (fizycznie i mentalnie).

Jest to bardzo ważna kwestia aby zrozumieć do czego nawiązuję całym tym wpisem.

Brak planu - to planowanie porażki

Nie wiem jak Wy ale ja np nie mam planu B.
Robię to co kocham, spełniam się w tym, realizuję i rozwijam. Pomagam innym robiąc to w czym jestem dobry, mam doświadczenie i chęci na więcej. Ciągłą ciekawość i wieczny niedosyt.
Biorę za to pełną odpowiedzialność i przez to :
- dbam o to aby być zdrowym, sprawnym i wyspanym oraz pełnym energii do pracy [praktykuj to co prawisz - sen / sumienność]
- uczę się dalej aby móc szybciej rozwiązywać problemy moich podopiecznych [zaangażowanie]
- rozwijam swój warsztat aby każdy z treningów mógł być doświadczeniem
- dbam o siatkę kontaktów aby moim podopiecznym nie zabrakło pomocy w potrzebie
Innymi słowy biorę ODPOWIEDZIALNOŚĆ za siebie na siebie, za to co dzieje się u mnie na sali treningowej.

I tu idziemy do klucza programu.
MÓJ PODOPIECZNY SPĘDZA ZE MNĄ 2, 3 MOŻE 4 GODZINY W TYGODNIU.

TYDZIEŃ MA 168 GODZIN.
POZOSTAŁE SPĘDZA SAM.

Kto zatem bardziej odpowiada za wyniki? Za rezultaty?
Ja mogę dać wszystko od siebie, czas, energię, edukację i przyjacielskie poklepanie po plecach.. ale jeśli ktoś nie rozumie, że EFEKTY JEGO PRACY NAD SOBĄ - TO JEGO ODPOWIEDZIALNOŚĆ, to niestety współpraca nie będzie efektywna i nie będzie spektakularnych rezultatów.

Piszę i mówię o sobie, że jestem ekskluzywnym wuefistą dla dorosłych.
Chciałbym zatem bardzo aby wszyscy, z którymi pracuję i przyjdzie mi jeszcze pracować przeczytali kilka razy nagłówek tego wpisu.
Wiem, że wtedy efekty współpracy będą niesamowicie szybkie i wysokie.

W takim przypadku będzie to tylko wymagać dobrej komunikacji.
Ta opiera się na szczerości, konsekwentnej wymianie informacji oraz konstruktywnej krytyce.

Podjadasz po nocach czy chlejesz w weekendy - przyznaj się i weź za to odpowiedzialność.
Nie śpisz tyle ile trzeba i energię zapewniają Ci kofeina i inne stymulanty - weź za to odpowiedzialność.
Słyszysz, że coś jest do poprawki ale nie chce Ci się posłuchać i dostosować, zwolnić czy poprawić ruchu - weź za to odpowiedzialność.

Trener (z ang. coach) ma za zadanie dowieźć Cię do celu i rozjaśnić, pokazać drogę aby dotrzeć tam jak najszybciej.
Jak to mówił Tom Landry

"Trener powie Ci to, czego nie chcesz usłyszeć
Pokaże to, czego nie chcesz widzieć
Abyś mógł zostać tym kim chcesz być"


Po to właśnie zrobiłem ten wpis -jako przypomnienie dla siebie i być może wielu innych z mojej branży, że kluczem w naszej pracy jest komunikacja, edukacja i planowanie. Musimy się szanować i robić dobrą robotę - bo ludzie potrzebują nas teraz jak nigdy.

To jakimi środkami czy metodami dojdę do celu - jest drugorzędne.
Uczmy się wzajemnie od siebie i nie strońmy od konstruktywnej dyskusji czy debaty.
Bierzmy odpowiedzialność za to, że pracujemy z żywym organizmem i możemy zrobić olbrzymią przysługę albo równie wielką krzywdę.
Z wielką mocą (a możliwość zmiany ludzi to wielka moc) idzie wielka odpowiedzialność
Reszta to kategoria dodatków bo koniec końców - wszystkie drogi prowadzą do Rzymu.
Efektem mojej pracy ma być zrealizowany cel mojego podopiecznego a nie kolejna kopia trenera.

Ze sportowym pozdrowieniem
Maciej

Copyrights 2023 - Wszelkie prawa zastrzeżone UGot2BeStrong